KSIĄŻECZKI Z PÓŁECZKI

KSIĄŻECZKI Z PÓŁECZKI

piątek, 4 października 2019

Mała książka - wielki człowiek

Taka akcja!

Rodzicu! Masz dziecko w wieku 3-6 lat?
Uwielbiasz czytać i chcesz zarazić swoją pasją dziecko?
A może wręcz przeciwnie, nie interesuje Cię to? Ale lubisz gratisy? Kto nie lubi ;)



Zabierz dziecko do biblioteki! Ruszyła II edycja projektu Mała książka - wielki czlowiek.



O projekcie:

 Akcja ma zachęcić rodziców do odwiedzania bibliotek i codziennego czytania z dzieckiem. Każde dziecko w wieku przedszkolnym (3-6 lat), które przyjdzie do biblioteki biorącej udział w projekcie, otrzyma w prezencie wyjątkową Wyprawkę Czytelniczą na dobry czytelniczy start.
W Wyprawce dzieci znajdą wyjątkową książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych, a także Kartę Małego Czytelnika. Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. Dzięki akcji dziecko pozna ważne miejsce na czytelniczej mapie dzieciństwa (bibliotekę) i zostanie pełnoprawnym uczestnikiem życia kulturalnego. W Wyprawce znajdą coś dla siebie także rodzice – przygotowana dla nich broszura informacyjna przypomni o nieocenionej roli czytania w rozwoju ich dziecka oraz o rozmaitych korzyściach wynikających z częstego odwiedzania biblioteki. Udział w projekcie jest całkowicie bezpłatny zarówno dla bibliotek, jak również dla dzieci i ich rodziców.
Wyprawki Czytelnicze dla dzieci w wieku przedszkolnym będzie można odebrać od września 2019 r. w ponad 5 tys. bibliotek w całej Polsce, które zgłosiły się do projektu. Pełna lista bibliotek biorących udział w akcji pojawi się na stronie www-wielki-czlowiek.pl pod koniec maja 2019 r.
Badania wykazują, że dzieci wychowywane pośród książek są bardziej pewne siebie, mają większy niż rówieśnicy zasób słownictwa i dobrze rozwiniętą wyobraźnię. Pożytki z czytania mają także konkretny wymiar materialny: czytające dzieci osiągają sukcesy i zarabiają więcej od tych, które nie czytają.
Nieodłącznym elementem czytania dzieciom w wieku przedszkolnym jest obecność rodzica/opiekuna, który nie tylko wciela się w książkowych bohaterów, ale staje się przewodnikiem w nowej przygodzie przeżywanej wspólnie z dzieckiem, budując tym samym relacje, które z całą pewnością zaowocują w przyszłości.





Rodzicu! Rusz pupę i zabierz swoje dziecko do biblioteki!

czwartek, 3 października 2019

Budka literacka w moim mieście!

Wow! Dziś odkryłam w moim mieście Budkę Literacką! Postawiona jest przy Urzędzie Miasta i ma służyć głównie młodszym czytelnikom, choć nie tylko! 

Budka ma kształt zwyczajnej budki telefonicznej, tyle że zamiast numeru, wybieramy interesujący nas utwór. Nasza oferuje 13 utworów, klasyków literatury dziecięcej. Super zajęcie dla dzieciaków! W ten niezwykły sposób można zainteresować młodszych do czytania!







Jestem mega dumna z mojego miasta i muszę obowiązkowo zabrać Młodego! 

poniedziałek, 30 września 2019

Brawo pięciolatku. Plecak pełen fantastycznej zabawy

Pięciolatek to już nie maluszek, wie czego chce (aż za głośno), o wszystko pyta, wiele go interesuje. A że w przedszkolu też im nie odpuszczają i ostro ćwiczą, to i my na okres jesienno-zimowy, okupiliśmy się w stosik pełen ćwiczeń i zagadek. Mam nadzieję, że uda mi się wszystkim pochwalić :D



W nasze ręce trafił Plecak pięciolatka (Brawo pięciolatku. Wydawnictwo Olesiejuk). Przyznam, że opakowanie zarówno mi, jak i Młodemu, bardzo przypadło do gustu. Wygląda jak prawdziwy plecaczek, ma gumowe szelki, zapinanie na rzep i jest sztywne jak tornister. W środku znajduje się:

1. Wielki plakat - kolorowanka z alfabetem
2. 5 malutkich książeczek bajeczek
3. Ćwiczeniówka







I ta ostatnia najbardziej mnie interesuje. Niestety nie jest zbyt gruba (raptem 14 stron A4), ale wykonana dobrze, grafika na plus. Zadania dostosowane są do wieku dziecka, a żeby to udowodnić autorzy pod każdym zadaniem zamieszczają komentarz do rodziców. Zadania są różnorodne, dla mnie akurat jest to atut, bo Młody szybko się nudzi i nie lubi w kółko robić tego samego. Mamy tradycyjne liczenie i kolorowanie, ale także opowiadanie, dopasowywanie, układanie według schematu, szyfrowanie. Zamieszczone są w środku naklejki do niektórych zadań, oraz karty do wycięcia. 






Z pedagogicznego punktu widzenia duży plus dla ćwiczeń. Miałam okazję oglądać książki, z których w tym roku korzysta w przedszkolu grupa Młodego, i widzę że przygotowane tu zadania są bardzo podobne. Cieszę się, no będziemy mogli na spokojnie ćwiczyć w domu. Wydawnictwo Olesiejuk kolejny raz udowodniło, że nie liczy się ilość a jakość.

AUTOR: praca zbiorowa
TYTUŁ: Brawo pięciolatku. Plecak pełen fantastycznej zabawy.
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Olesiejuk
INNE: naklejki, zestawy

Chłopcy 2000 naklejek oraz twórcze i zwariowane zadania






Jeżeli jesteś rodzicem małego chłopca, pełnego energii, wyobraźni i zapału twórczego, jeżeli masz dość komentarzy : nudzi mi się!, to ta pozycja jest dla Ciebie, a raczej Twojego dziecka 
Jest tu wszystko co kochają chłopcy: dinozaury, piraci, duchy, auta, deskorolki, rycerze, kosmonauci, itp.. Ilustracje są proste, o stonowanej kolorystyce, ale my to akurat lubimy.
Z punktu widzenia rodzica warto popatrzeć na przygotowane przez autorów zadania. Oprócz standardowych labiryntów, kolorowanek i szukanek, są zadania na wyobraźnie. Należy coś samemu wymyślić, dorysować, ponaklejać, np. stworzyć elstremalny park rozrywki. Często trzeba coś policzyć, coś wypatrzyć.
Naklejki są, wierzę producentowi że jest ich 2000  jedyną wadą jest ich wielkość, maciusie, nie zawsze łatwo się odklejają.
Ogólnie książka jak najbardziej na tak, zakup pozytywny, nie żałuję, zwłaszcza że upolowałam ją na outlecie po mega rabacie 


AUROR : Praca zbiorowa
TYTUŁ : Chłopcy 2000 naklejek oraz twórcze i zwariowane zadania
WYDAWNICTWO : Wydawnictwo Olesiejuk
INNE : naklejki

piątek, 2 grudnia 2016

Joanna Jodełka - Kryminalistka

Książka, która sama wpadła minw ręce. Uśmiechnęła się nieśmiało, spod stosu innych, zaczepiła okładką już przy wyjściu. Zostala.

Nie znam innych pozycji pisarki, nie mam bladego pojęcia o jej stylu. Kryminalistkę przeczytałam z zaciekawieniem, ale bez zbędnej ekscytacji. Doceniam pomysł zabawy formą, ale nie jestem pewna na ile Jodełka osiągnęła zamierzony cel. Zauważyłam naprowadzające podszepty, podziwiam pomysł, weszłam w tę grę z przyjemnością, ale... Nie daje mi spokoju myśl, że coś tu nie gra, że coś nie pasuje, że gdzieś autorka się pomyliła, pokazała język i poszła dalej.

Może Wam się uda dojrzeć gdzie?

M. M. Kuźnińscy - Pionek

O tym, że czyta się jednym tchem, nie muszę pisać, sprawdź sam.

O tym, że dotyczy Wampira ze Śląska, nie muszę pisać, dowiesz się z okładki.

Bardzo dobrze napisana książka, do samego końca trzymająca w napięciu, ciekawie skonstruowana akcja, dopracowani bohaterowie. Przyjemność czytania!

Mnie osobiście poruszyła opisana w książce relacja matka-syn. Może dlatego, że dotyczy mnie osobiście. Jak łatwo można skrzywdzić dziecko, myśląc że mu się pomaga. Jak mówił mój dziadek "zaglaskać na śmierć". Czasem tak trudno uchylić skrzydła opiekuńczej matki kwoki, dać dostęp do świata, pozwolić odejść, robić własne błędy, próbować. Naprawdę daje do myślenia.

wtorek, 29 listopada 2016

Katarzyna Bonda - Polskie morderczynie

Od zawsze fascynują mnie zawiłości ludzkiej psychiki. Co takiego musi się stać, żeby w głowie przeskoczył trybik i wysłał impuls potrzebny do mordowania. Żeby człowieka zalała przysłowiowa krew, żeby na oczy spadła kurtyna, żeby emocje wzięły górę, zdrowy rozsądek poszedł w odstawkę, żeby odrzucić wpajane zasady i moralności. Żeby zabić.

W swej powieści, Katarzyna Bonda, próbuje na naszych oczach, rozwikłać tę zagadkę.

Książka jest zbiorem rozmów z różnymi skazanymi z paragrafu 143. W zwykłej rozmowie z autorką skazane, często znane z głośnych spraw w mediach, przedstawiają siebie, swoje emocje, uczucia. Mówią one tylko to, co chcą powiedzieć.

Zawsze po takiej rozmowie, Bonda robi krótkie podsumowanie, wypis z kartoteki - wiek, wykształcenie, datę morderstwa, ofiarę, wymiar kary. Opisuje także rzeczowo i bez zbędnych insynuacji, przebieg sprawy.

Kobiety są różne, jedne młode, inne starsze. Jedne z 'dobrych domów', wykształcone, inne pochodzące z patologicznych domów, ograniczone, z zaburzeniami psychicznymi. Kobiece i 'meskie'. Ciche, spokojne, wesołe, ponure, milczace. Łączy je to, że w pewnym momencie swego życia, przekroczyły niebezpieczną granicę i zabiły. Nie ważne : z zemsty, żalu, głupoty, przypadku, chęci posiadania, w amoku, w afekcie. Zabiły.

Ale czy każde morderstwo jest sobie równe? Czy można stawiać na równi zaplanowaną ze szczegółami zbrodnie, patologiczne znęcanie się nad umierającym, masakrowanie dla przyjemności z zabiciem swego oprawcy, kata który od x lat tłukł nas po głowie, poniżał, gwałcił?

Mam wrażenie, że te kobiety przedstawiają siebie w jakimś innym świetle, pokazują że są normalnymi ludźmi, z potrzebami, marzeniami jak każdy. Sprawę zabójstwa omijają, nie poruszają tego tematu, a jeśli już umniejszają jego makabryczność. Chcą być zapamiętane inaczej, nie przez pryzmat swego czynu. Wzbudzają sympatię. I nagle przerzucasz stronę dalej i czytasz, że ta miła kobieta, która kocha swego syna nad życie, która patrzy na ciebie ze spokojem, zaplanowała ze szczegółami zabójstwo swego męża. Że była w stanie pozbyć się zwłok. Że żyła sobie jakby nigdy nic.

Straszne, jak niebezpieczna jest granica między dobrem a złem. Jak łatwo ulec podszeptom. Jak można zmarnować życie swoje i najbliższych w jednej chwili.

Lektura mocna, dająca do myślenia. Warto.